Problemy z kręgosłupem i torbiel Beckera

Ewa Maciaszek | Listy | 3 października 2010

Szanowna Pani Ewo!Odkąd usłyszałam o refleksologii (1,5 roku temu) zaczęłam szukaćinformacji na ten temat. Dotarłam też na Pani stronę i z ciekawościąprzeczytałam o Pani doświadczeniach z pacjentami. Zainspirowało mnie to dotego aby samemu spróbować. Ukończyłam podstawowy kurs w Poznaniu izaczęłam “działać” na mojej rodzinie. Mąż ma problemy z kręgosłupem (2przepukliny, brak skoliozy) i często chodzi obolały. Ostatnio pod kolanemzrobiła mu się torbiel Beckera. Chciałabym mu pomóc ale widocznie mojezerowe doświadczenie nie przynosi rezultatów. Nie mogę poradzić sobie zpytaniami: jak długo przeprowadzać serię zabiegów, aż ból ustąpi? czymasować tylko te miejsca które bolą np. codziennie? jak długo uciskać i jakmocno? itp.Chciałabym widzieć rezultaty po paru albo serii zabiegów a to widoczniewymaga więcej doświadczenia. Staram się jak najlepiej pracować na stopach idocieram

Czytaj Dalej

W obronie refleksologii

Ewa Maciaszek | Listy, Przypadki | 5 maja 2009

Poniżej zamieszczam artykuł (”paszkwil”)  z Angory m.in. na temat refleksologii oraz moją odpowiedź na ten artykuł, która ma się stać częścią szerokiego odzewu refleksologów. Co prawda nie ma ona bezpośredniego związku z artykułem. Ma niejako przedstawiać moje stanowisko co do refleksologii i w jakiś sposób dokumentować sytuację polskiej refleksologii: poziom doświadczenia terapeutów, skuteczność metody.

Angora - zawód wróżbita

Refleksologią zajmuję się czynnie od ponad 10 lat. To szmat czasu, doświadczeń i nieustannej nauki. Nigdy specjalnie nie zajmowałam się promowaniem własnych usług: nie reklamowałam się, nie dawałam ogłoszeń do prasy, nie wieszałam ulotek na drzewach czy słupach. Niemniej w magiczny sposób ciągle zjawiali się u mnie ludzie poszukujący pomocy, często ostatniej. Ci ludzie przyprowadzali następnych, a tamci kolejnych. Ciągły i żywy kontakt z pacjentami nauczył mnie nie tylko rozpoznawania typowych obajwów chorób i sposobów radzenia sobie z nimi, ale i traktowania każdego człowieka indywidualnie, całościowo - w kontekście jego osobistej historii, na którą składały się problemy nie tylko zdrowotne ale i emocjonalne, jego troski, potrzeby, pragnienia. Nie patrzyłam na wykresy, wskaźniki i słupki. Człowiek nie jest dla mnie jedynie chorą wątrobą, bolącym żołądkiem czy niedomagającą ręką. Zajmuję się człowiekiem jako jedną czującą konstrukcją: konglomeratem organów i narządów, które współpracują ze sobą utrzymując organizm w homeostazie.

Od początku wierzyłam w skuteczność refleksologii, a kolejne przypadki - historie ludzkie tylko mnie o niej przekonywały. Gdybym miała zebrać je wszystkie, te małe drobne i te poważne - powstałaby cała książka. Nie stanowiłyby pewnie one żadnej wartości dowodowej dla lekarzy czy naukowców (choć niektóre z nich mogłabym podeprzeć odpowiednią dokumentacją: wynikami badań lekarskich), to jednak nie da się przejść obok nich obojętnie czy zupełnie zlekceważyć. Postanowiłam przedstawić garść takich przypadków jako część mojej historii refleksologa.

1. Zakrzepowe zapalenie żył podkolanowych. Mężczyzna, lat 56, zgłosił się z tym problemem do mnie, gdyż nie chciał iść do szpitala. Stopy miał żółte i opuchnięte, noga opuchnięta z widocznym żylakiem pod kolanem. Jeden zabieg zrobiłam bardzo delikatnie, w godzinach obiadowych, a następny tego samego dnia wieczorem. Już wówczas widać było minimalną poprawę. Po dziesięciu zabiegach wysłałam pacjenta na badanie przepływu żył i okazało się, że nie ma problemów.

2. Pan Stanisław, lat 86. Przebył grypę, która przeciągała się dosyć długo. Proces choroby trwał ok. 1 miesiąca zanim do mnie się zgłosił. Miał on również zaniki pamięci, które wcześniej nie miały miejsca. Już po jednym zabiegu stopy zrobiły się gorące. Z zabiegu na zabieg pacjent czuł się o wiele lepiej. Pan Stanisław obecnie sam pracuje na stopach według moich wskazówek.

3. Iwona, lat 32. Półtora roku temu miała operację na mózgu (krwiak). Po tej operacji, lewa strona ciała została sparaliżowana. Przez cały czas była poddawana rehabilitacji i leczeniu. Rehabilitacja pomogła na tyle, że kończyna dolna była sprawna w 70%. Zupełnie zbagatelizowano lewą rękę, tj. bark, łokieć, dłoń. Przeprowadziliśmy 20 zabiegów (ok. 2 i pół miesiąca). W tym czasie ręka nabrała sprawności. W barku ustąpiło poczucie zimna i ciężaru, zaczęła zginać rękę w łokciu. Obecnie ruch nadgarstkiem jest widoczny i spastyka ręki i dłoni ustąpiła. Paluszki delikatnie poruszają się. Pacjentka jest zachwycona.

4. Dziecko 3 tygodniowe z kolką jelitową. Stópki tego dziecka były sine, zimne i napięte. Po 15 minutowym zabiegu, dziecko odprężyło się i usnęło. Cierpiało na skutek kolki jelitowej.

5. Owrzodzenie jelita grubego, kobieta lat 26. Na 15 cm jelita grubego, lekarz stwierdził owrzodzenie. Stopy tej kobiety były żółte, bez energii. Zaproponowałam 2 zabiegi w tygodniu i poleciłam pracę domową. Kobieta przyjmowała leki. Niestety terapia ta nie pomogła. Dopiero w połączeniu z refleksologią przyniosła pożądany skutek. Lekarz powiedział jej: “Gdybym nie wiedział o Pani chorobie, uznałbym dziś Panią za okaz zdrowia.”

6. Mężczyzna, lat 50. Przez 3 miesiące nadużywał alkoholu. Stan wszystkich narządów był krytyczny. Stopy miał opuchnięte, sinożółte. Refleksy wątroby bardzo bolesne, refleksy nerek również. Lekarz stwierdził nowotwór wątroby i skierował do szpitala. Pacjent jednak odmówił. Zdał się tylko na refleksologię. Po trzech miesiącach intensywnej pracy (25 zabiegów na stopach i twarzy), pacjent wyzdrowiał. Bóle ustąpiły.
Ewa Maciaszek 

Masaż i refleksologia stóp i rąk

Ewa Maciaszek | Informacje ogólne | 14 lipca 2008

Poniższy artykuł autorstwa Wandy Bratko pochodzi ze stron Polskiego Instytutu Refleksologii. Umieszczony został również biuletynie “Refleksolog Polski” nr 26.Każdy rozpoczynając naukę refleksologii w International Institute of Refleksology Metodą Ingham jest zapoznawany, z regułą refleksologii Eunice Ingham - uznanej za matkę światowej refleksologii określając co refleksologia robi…, a czego refleksologia nie robi i wielokrotnie powtarza się - … REFLEKSOLOGIA NIE JEST MASAŻEM… Czytaj Dalej

Medycyna Naturalna na celowniku

Leki z mongolskiej apteki

Ostatnio media polskie, a szczególnie TVN24, wpadły w jakąś dziwną histerią (choć może chwilową). Wszystko to wywołane zostało jednym przypadkiem mongolskiej “doktor”, która sprzedawała swoim pacjentom cudowne pigułki na odchudzanie. Niektóre z leków będących w apteczce dr Enkhjargal Davchin Enji zawierały sibutraminę, pochodną amfetaminy albo syntetyczny związek — fenfluraminę.

Czytaj Dalej

Masażery i pieprz w kieszeni

Ewa Maciaszek | Akcesoria | 27 kwietnia 2008

To co jest wyjątkowe w metodzie refleksologii — a czego nie można zastąpić żadnym urządzeniem, sandałami do akupresury, kołeczkami, wałeczkami z kolcami, hydromasażem, itp. — to dotyk ludzkiego ciała: wyczucie pulsującej pod skórą krwi, ciepła ludzkich stóp, przekazywanej energii, a także wrażliwość na wszelkie zmiany na stopach: grudki, dołki, odciski, zmarszczki, chropowatości, galareta, stwardnienia. Te wszystkie znaki pozwalają nam lepiej rozumieć stan pacjenta i zastosować odpowiednie środki: ukierunkować świadomie naszą pracę na problem, jaki zaistniał w organizmie. Czytaj Dalej

Powered by WordPress